Blog > Komentarze do wpisu

Na polnoc od Brisbane – Fraser Island

Jeszcze przed swietami mielismy do zagospodarowania okolo 10 dni. Postanowislimy pojechac na polnoc od Brisbane – na wyspe Fraser. Jest to najwieksza na swiecie wyspa w calosci z piasku. Jest na niej oczywiscie roslinnosc, kilka jezior, ale cala ziemia to piasek. Drogi tez sa piaskowe i na wyspie mozna sie poruszac tylko samochodem terenowym. Mysmy zamiast pojechac na zorganizowana wycieczke postanowilismy wyspe ogladac na piechote (to byla rada poznanych w Nowej Zelandi pary Niemcow). No i troszke nie docenilismy wielkosci wyspy (ponad 100km dlugosci) :-)

Skonczylo sie tak, ze w upale, z ciezkimi plecakami (namiot, sprzet biwakowy i jedzenie – na wyspie prawie nic nie mozna kupic) grzeznac w piasku szlismy ponad 3 godz na pierwszy kamping :-) Mielismy tak dosyc, ze byl to pierwszy i  ostatni kamping – postanowislismy zostac na nim i dalej chodzic tylko na krotki spacery w okolicy. Ale nie zalujemy, bo kamping byl w najpiekniejszym miejscu na wyspie – nad jeziorem MacKenzie. Krystalicznie czysta woda, wokolo calego jeziora plaze (w koncu to najwieksza piaszczysta wyspa na swiecie!), cieplutko i cudnie. Kapiele wskazane kilka razy dziennie – raz ze goraco na sloncu, dwa ze woda ma bardzo korzystny dla skory wspolczynnik PH. Wiec kapalismy sie ile sie dalo :-) Na naszym kempingu pierwsze dwie noce bylismy sami wiec rano i wieczorem jezioro nalezalo tylko do nas!

Na wyspie Fraser jest jeszcze jedna ciekawostka – psy dingo, ktore wciaz sa dzikie. Niestety nauczyly sie one, ze ludzie pozostawiaja za soba oraz nosza przy sobie jedzenie. Skutek jest taki, ze psy kreca sie kolo ludzi w poszukiwaniu jedzenia. Potrafia ukrasc plecak, kanapke, butelke soku... Niestety zdarzyly sie takze wypadki atakow na ludzi – szczegolnie dzieci. Mimo wiec ze ludzaco przypominaja wygladem nasze ukochane psiaki, to sa to jednak dzikie zwierzeta.

 

czwartek, 10 stycznia 2008, tomasz.kochanowski

Polecane wpisy

  • Sycylia – Trapani (2014-10)

    Ostatnie chwile na Sycylii to Trapani, gdzie spędziliśmy ostatni dzień (była to niedziela) przed odlotem do Polski. Mieszkaliśmy w apartamencie La Mattanza, któ

  • Sycylia – Palermo (2014-10)

    Dalsze nasze kroki wiodły do Palermo. Ostrzegano nas przed szalonym ruchem drogowym i jeszcze bardziej szalonymi kierowcami. Nie było wcale tak źle, ale to może

  • Sycylia – Cefalu (2014-10)

    Po kilku dniach w San Vito, przemieściliśmy się do Cefalu. Trasa zajmuje około 2,5 godziny. Pierwsze 45 minut to droga przez góry – sporo serpentyn i wąsk

Komentarze
Gość: Wojtek, 213.199.205.*
2008/01/10 10:18:21
Początek relacji przypomniał mi troche nasza zawziętość w zdobywaniu na piechotę Rapa Nui. Zar się z nieba leje, plecak przygniata do ziemi mimo ze mamy tylko najpotrzebniejsze rzeczy a stopów jakoś nie widać.
Spoczko ze w koncu zamiesciliscie jakis news, ale wiedzcie zarazem ze my chcemy WIECEJ:)
...a ten camping przy jeziorku tylko we dwoje brzmi cudnie. Juz patrze gdzie ta wysepka

Pozdrowienia z Kraka